Tak to się zaczęło...

                     Jestem Monika,

Zanim trafiłam do świata masażu, przeszłam przez kilka różnych zawodowych dróg. Ukończyłam Liceum Ekonomiczne, studiowałam Marketing i Zarządzanie ze specjalizacją Marketing i PR. Mieszkałam przez 4,5 roku w Holandii. Pracowałam w różnych branżach – od finansów i telekomunikacji, przez Inspekcję Sanitarną, aż po hurtownię spożywczą i własną działalność.

Kilka miejsc zamieszkania, wiele doświadczeń, różnych ludzi i… wciąż miałam poczucie, że to jeszcze nie jest to.

Potrzebowałam czegoś więcej.

Czegoś, co pozwoli mi się rozwijać, uczyć i jednocześnie robić coś, co ma dla drugiego człowieka realną wartość.

Kilka lat temu zupełnie przypadkiem trafiłam na informacje o masażu Kobido. Zaczęłam czytać. Z ciekawości kupiłam siostrze voucher urodzinowy na masaż, mówiąc: „Idź i sprawdź, o co właściwie w tym chodzi”.

Posłuchałam jej opinii i sama zapisałam się na kurs.

I wtedy okazało się, że to dopiero początek.

Po szkoleniu potrafiłam wykonać określone ruchy, ale miałam znacznie więcej pytań niż odpowiedzi. Pracując z kolejnymi klientkami, coraz częściej zastanawiałam się: dlaczego tutaj pojawia się napięcie? Co wpływa na wygląd twarzy? Dlaczego u jednej osoby pracujemy w taki sposób, a u innej potrzebne jest zupełnie inne podejście?

I właśnie te pytania poprowadziły mnie dalej.

Kolejne szkolenia, książki, webinary, spotkania i setki godzin nauki u osób, które są dla mnie autorytetami w tej dziedzinie, stopniowo pozwalały mi patrzeć na masaż szerzej.

Dziś wiem, że twarz nie jest oderwaną od reszty ciała wyspą.

Na jej wygląd wpływają między innymi napięcia, sposób, w jaki funkcjonujemy na co dzień, nasze nawyki, emocje i poziom stresu. Dlatego w swojej pracy nie chcę skupiać się wyłącznie na zmarszczkach.

Oczywiście możemy pracować nad wyglądem twarzy i wspierać jej naturalną kondycję. Ale masaż może być czymś znacznie więcej.

Może być chwilą wyciszenia.
Rozluźnieniem napiętej szczęki.
Oddechem dla karku i ramion.
Momentem, w którym układ nerwowy dostaje sygnał: już nie musisz być cały czas w gotowości.

Właśnie tę szerszą perspektywę chcę przekazywać moim klientkom – że dbanie o siebie nie musi zaczynać się i kończyć na wyglądzie.

Dlatego stworzyłam Effect. Miejsce, w którym możesz lepiej poznać swoje ciało, znaleźć sposób na odprężenie i świadomie zadbać o siebie – zarówno od strony estetycznej, jak i poprzez relaks oraz pracę z napięciami.

Zapraszam Cię do mojego świata gdzie produkuję dobrostan. Może Ci się spodoba ten stan i zostaniesz na dłużej ;)

M.

Stwórz łatwo własną witrynę internetową z Webador